Nasz obóz w GimOstrowo

UDOSTĘPNIJ:
22-08-2020
'

W tym roku, pomimo niesprzyjających okoliczności, dużą grupą pojechaliśmy na zgrupowanie letnie do Ostrowa koło Jastrzębiej Góry. Byli przedstawiciele wszystkich pomorskich klubów oraz HKSu Mochy z Wielkopolski, a także kilkoro kadrowiczów i przedstawicielki Dębu Leszno. Uczestników wspierali na wszystkich polach trenerzy i instruktorzy: Agata, Angelika, Basia, Ewa, Joanna, Marysia, Wiola, Andrzej, Artur, Jurek, Michał, Piotr, Sasza i Zbyszek. Dziękujemy im wszystkim za zaangażowanie i świetną atmosferę!
Ośrodek GimOstrowo, kierowany przez Panią Marię, okazał się strzałem w dziesiątkę. Mieliśmy tam wszystko, co potrzebne jest biegaczom na orientację. Duży teren Ośrodka, gdzie zrobiliśmy mapę i trenowaliśmy sprinty, sale gimnastyczne, boiska, las w okolicy Ośrodka, gdzie mapę udostępnił nam WKS "Wawel", a którą w trakcie obozu aktualizowaliśmy,  morze z piękną plażą w pobliżu, pyszne jedzenie i bardzo przyjazna atmosfera. Wielkie dzięki dla Pani Marysi i Jej Zespołu za wspaniałe przyjęcie i spełnianie wszystkich naszych zachcianek!
 

Pierwszego dnia obozu, udaliśmy się na rozpoznawczy trening w grupach, zgodnych z umiejętnościami i wiekiem poszczególnych uczestników. Potem skorzystaliśmy z pięknej pogody i udaliśmy się na plażę, gdzie pod okiem Ratownika zażywaliśmy morskich kąpieli. Były gry, zabawy, trening z propriocepcji i wiele innych atrakcji. Plaża była tylko dla nas, Ratownik również, bawiliśmy się więc wszyscy świetnie.

Drugi dzień oczywiście rozpoczął poranny rozruch, potem pyszne śniadanko. Przedpołudniowy trening różny dla poszczególnych grup odbył się w pobliskim lesie. Po południu na uczestników czekała cała gama różnorodnych zajęć: aerobik, zajęcia motoryczne na sali i w terenie, zajęcia z panią Psycholog, pierwsza pomoc oraz rozmaite gry i zabawy. Na najbardziej wyczerpanych czekał masażysta Zbigniew. Wieczorem udaliśmy się na zachód słońca nad morze, ale niestety pogoda pokrzyżowała nam szyki.

W piątek po śniadaniu zostaliśmy podzieleni na grupy mniej i bardziej zaawansowane. Część udała się z trenerem Jurkiem do Trójmiasta, podziałać w lasach sopockich i gdyńskich. Ci, którzy zostali, starsi doświadczeniem trenowali „stawianie i zbieranie” w parach. Jedna osoba stawiała punkty i oznaczała je swoimi przedmiotami. Druga osoba miała za zadanie zebrać wszystkie punkty z wyznaczonych miejsc. Nasi najmłodsi też nie próżnowali: biegali z mapą po lesie po wyznaczonej dla siebie trasie i… z uciechą obserwowali jak trenują starsi.
Zaraz po treningu mieliśmy zaplanowany plażing połączony z kąpielą w morzu pod okiem czujnej, tym razem pani ratownik. Walka z morską wodą wyssała z nas wszystkie siły, więc obiad smakował nam jeszcze bardziej niż zwykle.
Po sieście poobiedniej zaplanowany był sprint po ośrodku. Wszyscy bawili się znakomicie, swoich sił spróbowała także Joanna, nasza pani psycholog. Wieczorkiem jeszcze trochę zajęć kulturalno - oświatowych i wszyscy smacznie położyli się spać.

W sobotę rozstawiliśmy główny trening na terenie ośrodka. Niewielki teren, za to trzeba było się bardzo skupić, żeby zapamiętać konieczne do znalezienia punkty, w odpowiedniej oczywiście kolejności. Wielkie wyzwanie szczególnie dla najmłodszych, ale i dla starszych nie była to „bułka z masłem”. Trening poruszył szczególnie nasze komórki mózgowe do pracy, chociaż ciało też nie odpoczywało.
Po południu zajęcia w mniejszych grupach o różnej tematyce – od niesienia pierwszej pomocy, przez zajęcia ruchowe, po ćwiczenia umysłowe.
Wieczorem pierwsze prezentacje dwóch pierwszych pokojowych zespołów na dużej sali gimnastycznej. Pomysłowość i kreatywność naszej młodzieży nie zna granic! Było bardzo dużo śmiechu, do tego pośpiewaliśmy, potańczyliśmy (nie raz!) naszą ulubioną belgijkę i we wspaniałych nastrojach udaliśmy się na nocny odpoczynek.

zdjęcia 19.08

zdjęcia 20.08

zdjęcia 21.08

zdjęcia 22.08

zdjęcia 23.08

zdjęcia 24.08

zdjęcia 25.08

zdjęcia 26.08


 

 

*Polityka prywatności